google.com, pub-7022072801269745, DIRECT, f08c47fec0942fa0
24 lipca 2023

Piankowiec z wiśniami.

Super ciasto, którego wykonanie wcale nie jest trudne. Wręcz przeciwnie. Szybko powstaje , zachwyca pianką a jednocześnie można jeść gdy jest jeszcze ciepłe.

Oczywiście ponownie skorzystałam z dobrodziejstw @farmabialka.pl (współpraca reklamowa)

16 białek zostało zamknięte w 500g butelce. Po otwarciu należy spożyć w ciągu 7 dni. @farmabialka nie zawiera konserwantów, jest pasteryzowane, wolne od salmonelli. Jest niskokalorycznym źródłem białka. Łatwe w użyciu, zero pękających skorupek. Świetnie nadaje się do spożycia na surowo, oraz oczywiście po obróbce termicznej.

Tak więc gdy tworzymy dania z samych białek @farmabialek świetnie z nami współpracuje. Nie martwimy się już nigdy więcej co zrobić z żółtkiem. Ma idealnie białkową konsystencję, świetnie się ubija. Doskonałe do wypieków i napoi.

 

Bo do wykonania takiego ciacha potrzebujemy aż 7 białek, a @farmabialka.pl ma to czego potrzebuję. 😊

Oto cały przepis na tortownicę 20 cm

Spód

- 200 g mąki

- 2łyżki cukru pudru

- 100 g zimnego masła

- 1 łyżka zimnej wody

- 1 żółtko

Z tych składników wyrabiamy ciasto kruche, wykładamy je na tortownicę wyłożoną papierem. Nakłuwamy widelcem i chowamy do lodówki na 30 minut. Pieczemy w 180 stopniach 30-35 minut.

Dżem wiśniowy

- drylowane świeże wiśnie ok 1 kg

- 100 g cukru

-1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wiśnie bez pestek smażymy w garnku na małym ogniu tak długo aż odparuje z nich woda. Pod koniec w celu zagęszczenia dodajemy mąkę ziemniaczaną.

Ważne żeby nie był za rzadki nasz dżem bo pianka popłynie. Ale to nie stanowi problemu bo i tak będzie smacznie.

Pianka

- 8 białek

8 łyżek drobnego cukru

Białka ubijamy na sztywno stopniowo dodając cukier. Piana ma być lśniąca, sztywna i gęsta.

Pianę wykładamy na podpieczony spód, który został wyłożony dżemem wiśniowym. Pieczemy w piekarniku ok 12-15 minut bez termo obiegu w 180 stopniach. Po upieczeniu pozostawiamy w zamkniętym piekarniku na 10-12 minut. Następnie wyciągamy i studzimy. Okrawamy brzegi natłuszczonym nożem, to ułatwi wyciągnięcie nam ciasta z formy.

I już mamy ciacho, które można jeść jeszcze ciepłe.

Kto się skusił? Już wstawiam wodę na…? Co pijecie?

Pozdrawiam M.

Znajdziesz mnie również na

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zielona kuchnia Magdy.

GŁÓWNA

O PORANKU

LUNCH

WIECZOROWĄ PORĄ

KONTAKT

O MNIE